sobota, 30 marca 2019

PBW - Śladami dinozaurów


W marcu, na kolejnym spotkaniu z paniami z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej, poznawaliśmy dinozaury.

 Panie przyniosły swoje rekwizyty



Obejrzeliśmy prezentację na temat dinozaurów. Okazało się, że nasi uczniowie mają całkiem sporą wiedzę na temat tych prehistorycznych gadów.



Była zabawa w paleontologów. Wydobywanie dinozaurów z piasku.




A tak wyglądali szczęśliwcy po wydobyciu "skamielin"


Dopasowywaliśmy dinozaury do ich cieni.





Szukaliśmy różnic na rysunkach z dinozaurami.





Układaliśmy dinozaury origami


 Był czas na bliskie spotkanie z ...







Było "dinozaurowe" sudoku,




z którym poradziliśmy sobie bardzo dobrze.







Łączyliśmy punkty, żeby odkryć dinozaura.



Były książki o tych wielkich gadach


Na koniec jeszcze jedno origami


A to zasłużony odpoczynek po zajęciach, przed kolejnymi lekcjami.
A tu, niektórzy, zamiast odpoczywać, woleli powrócić do pracy paleontologa.


W naszym szkolnym księgozbiorze mamy także książki o dinozaurach:


niedziela, 24 marca 2019

Królestwo zwierząt


"Królestwo zwierząt" z serii "Moja Wielka Księga"

 Dinozaury

Ptaki

Życie oceanu

Owady

Gady i płazy

Zwierzęta lądowe

Książka o dużych gabarytach, ale bardzo lubiana. Wygodna "w użyciu".
Można ją postawić. Ułatwia czytelnikowi odpoczynek.



Można przewrócić się z brzucha na plecy, a i tak wszystko bardzo dobrze widać


Pomocna przy budowie "domków"



Nadaje się do czytania zbiorowego



Albo z kolegą,
lub z koleżanką


A można też usadzić się z nią spokojnie przy stole



W sumie bardzo dobrze, że to całe królestwo zmieściło się w naszej szkolnej bibliotece




😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺😺

Nowości



Nowości książkowe, podarowane naszej bibliotece przez przyjaciół naszej szkoły:

Kilka tomów cyklu Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz:.




"Polyanna dorasta" Eleanor H. Porter,  "Mały babski świat" Pamela Brown, "Dzieci Heidi" Charles Tritten, "Awantura o Basię" Kornel Makuszyński, "Historia żółtej ciżemki" Antonina Domańska





Książki Lucy Maud Montgomery: "Dzban ciotki Becky", "Kilmeny ze Starego Sadu", "Czary Marigold"i "Złoty gościniec" (2 tom cyklu Historynka)



Powieści z serii "Klasyka".
Trzy tytuły z cyklu Rodzina Bastablów Edith Nesbit, "Mały lord" Frances Hodgson Burnett i "Zaczarowane baletki"  Noel Streatfeild .


I autobiografia "Leśna boginka" Frances Hodgson Burnett (autorki "Tajemniczego ogrodu", "Małego lorda", "Małej księżniczki"




środa, 13 marca 2019

PBW


Panie z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej odwiedziły nasze przedszkole.
Tematem spotkania była wiosna













wtorek, 12 marca 2019

Nowości


Nasze nowości lekturowe










"Inny niż wszyscy" - Per Nilsson

"Inny niż wszyscy : opowiadanie o chłopcu, który chce wiedzieć, czy jest normalny" Per Nilsson




"Oskar jest, jaki jest. Zawsze taki był.
Jeśli odwiedzisz naszą szkołę, rozpoznasz go od razu. Ni żeby wyglądał jakoś inaczej. Wygląda zupełnie normalnie, jak każdy. Rozpoznasz go, bo zachowuje się w szczególny sposób. Rozpoznasz go, bo jest, jaki jest.
Jeśli przyjdziesz do naszej klasy rano, przed rozpoczęciem lekcji, to zobaczysz, jak wszyscy stoimy przy ławkach i czekamy, podczas gdy jeden chłopiec porządkuje książki i przybory, układając je starannie w eleganckie stosiki. To Oskar. (...)
Jeśli pierwsza będzie lekcja szwedzkiego, to może pani opowie nam o kropkach, przecinkach, zdaniach i tak dalej. A potem może będziemy coś pisać w ćwiczeniach. Wszyscy, poza jednym chłopcem, który będzie siedział i gapił się przed siebie, ugniatając w palcach kawałek plasteliny.
A potem może pani zwróci mu uwagę, żeby też pisał, a on odpowie: "Zastanawiam się nad średnikiem. Czytałem artykuł o średnik. Że w obecnych czasach błędnie się go używa. Ponoć średnikowi grozi wymarcie". Po czym roześmieje się, jakby właśnie opowiedział dowcip.
Tak, to będzie Oskar. (...)
Tak, taki jest Oskar.
    Jest, jaki jest. Dokładny, staranny i powolny.
    Lubi ład i porządek, ciszę i spokój.
    Chce, żeby wszystko przebiegało według ustalonego planu."

I nagle Oskar znika ze szkoły. Wychowawczyni klasy, informuje jego kolegów, że Oskar ma Zespół Aspergera. I, że nie jest to choroba. Po prostu Oskar jest inny. Autor nie wyjaśnia, czym charakteryzuje się ZA. Można jedynie wysuwać wnioski na podstawie zachowania Oskara.

Właściwie ta mała książeczka jest raczej o "inności", a ZA jest tylko przykładem.
Na początku, Dawid, główny bohater, wylicza - jesteśmy zwyczajną klasą, nie dokuczamy sobie nawzajem, nie jesteśmy rasistami: "Tak, to całkiem zwyczajna klasa. Ze zwyczajnymi uczniami. Normalnymi. Wszyscy są dość normalni i zwyczajni. Lecz mamy też Oskara. Do niego także się już przyzwyczailiśmy"



 Kiedy wychowawczyni zaczyna z uczniami rozmowę na temat Oskara, mówi o różnicach, jakie nas dzielą: " Ludzie są różni. (...). Niektórzy... niektórzy dużo mówią, inni są milczący, jedni cały czas chcą przebywać wśród kolegów i robić z nimi różne rzeczy, inni wolą być sami, czytać albo rozmyślać (...)

 Na koniec mamy rozmowę Dawida z Mileną ("Milena i ja chodzimy ze sobą. (...). Chyba chodzimy, choć nie wiem dokładnie, co to znaczy ze sobą chodzić.")
" - Skąd wiadomo, że jest się normalnym? Skąd się wie, że jest się takim jak wszyscy?
- Ty jesteś inny niż wszyscy - odparła Milena (...)
- Ty też jesteś inna niż wszyscy - odpowiedziałem rzecz jasna.(...)
Byłem już spokojny. Pomyślałem: może tata miał rację. Nie ma zwyczajnych ludzi, wszyscy są niezwykli na swój sposób (...)".

Książeczka niewielka (63 strony, 19 cm), można ją polecić jako wstęp do rozmowy o Zespole Aspergera.
Może być pomocna na zajęciach o tolerancji, różnicach między ludźmi, inności. Tematach tak dzisiaj aktualnych.

poniedziałek, 25 lutego 2019

Głośne czytanie na przerwach


Piętnaście minut przed rozpoczęciem lekcji (8.00-8.15).
Dziesięć minut przerwy między lekcjami, aż do przerwy obiadowej.
Czytam na głos w bibliotece.
Co czytamy ? Kto wybiera ?
Zazwyczaj wyboru dokonują sami uczniowie. Jest wolny dostęp do półek, wiedzą, co gdzie stoi.
Bywa, że jest kolejka, jeśli kilkoro uczniów wybierze inne książki.

Czy jest sens czytać dzieciom w czasie przerwy, kiedy powinny odpocząć między lekcjami ?
W przeciwieństwie do lekcji w klasie szkolnej, dzieci same wybierają, czy chcą przerwę spędzić na korytarzu (w ruchu), czy w bibliotece.


Podczas mojego czytania, nie wszyscy uczniowie siedzą. Są tacy, którzy przemieszczają się po terenie biblioteki, przeglądają inne książki. Ale nie raz już przekonałam się, że słuchają.

Przychodzą uczniowie, którzy mają lekcje na różnych piętrach. Oczywiście, że znają się.
Ale spotkania w bibliotece wytwarzają inną atmosferę, stwarzają nowe okoliczności.

Ostatnio często czytamy książki ze Złotej Kolekcji Bajek Disneya.
Oprócz klasyki, kolekcja ta zawiera tytuły, które dzieci doskonale znają z filmów animowanych ("Piorun", "Mój brat niedźwiedź", "Kraina lodu", "Toy Story"). Stwarza to możliwość rozmów o tekście, porównywanie książki i filmu.
Dzieci bardzo chętnie same inicjują takie dyskusje. No i, oczywiście ważne jest, że mogą się wykazać wiedzą, na temat czytanej opowieści.

Czy czytamy na każdej przerwie ? Bardzo różnie. Zależy od tego, jaką książkę zaczniemy czytać, od tego którzy uczniowie przyjdą.


Są dni, kiedy czytanie odkładamy i zajmujemy się czymś innym. Nie ma obowiązku codziennego czytania. Dzień zaczynamy od rozmowy, gry w memory (w tym roku naszym hitem jest memory z Muminkami), albo kolorowanek (zależnych od pór roku).



Czy łatwo było przyzwyczaić dzieci do przychodzenia na głośne czytanie ? Bardzo różnie.
Oczywiście są dzieci, które od początku były zainteresowane.

Dwa lata temu, kiedy w bibliotece były jeszcze komputery, uczniowie przychodzili, żeby z nich korzystać. W pewnym momencie, zastali komputery od rana wyłączone. I od nich zależało, czy, skoro znają już drogę do biblioteki, będą nadal przychodzić i korzystać z innych możliwości spędzania czasu.
Część została, część pojawiała się tylko, żeby skorzystać z komputerów.

Obecnie, komputerów już nie ma. Ale na początku roku, kiedy pojawili się nowi uczniowie, zaczęli traktować bibliotekę, jak salę filmową. Przychodzili tylko na fragmenty bajek, a w trakcie czytania, wychodzili.

Ale i to się zmieniło. Obecnie, uczeń, który chciał tylko oglądać bajki, sam od rana wybiera książkę do czytania, a na kolejnej przerwie, przybiega, żeby dowiedzieć się, jak potoczy się akcja książki. Okazało się, że pięknie słucha, opowiada, jest rozmowny.

Czy warto czytać głośno ?
Dzieci wiedzą, że w bibliotece ktoś na nich czeka. Wiedzą, że jestem tu dla nich. Podając mi wybraną przez siebie książkę, wpuszczają mnie do Swojego bajkowego świata.
A to, że nie chcą wychodzić z biblioteki, kiedy zadzwoni dzwonek na kolejną lekcję, jest najlepszą odpowiedzią.